piątek, 21 stycznia 2011

Malowanie krochmalem i masaż piłeczką

Trochę się zaniedbałam z pisaniem, ale postaram się szybko nadrobić zaległości. Pierwsze co pokazuję to malowanie za pomocą krochmalu.

Miłe dla rączki, łatwe do czyszczenia, sprania itp.

Otóż przygotowujemy sobie ze trzy pojemniczki z krochmalem o gęstości kisielu. Dodajemy trochę farby i mamy cały pojemniczek farby do malowania palcami.

Ta metoda jest chyba fajniejsza od zwykłego malowania palcami. Najlepiej, żeby dziecko malowało na dużej grubszej kartce, np podwójnie złożonej lub kartonie.

Szymkowi największa frajdę sprawiało moczenie rączki i przekładanie jej z farby do farby. Widać jakiej wielkości mieliśmy pojemniczki - za dużo krochmalu dałam lub za mało farby, bo zostawiały tylko smugi na kartce, ale to nie miało praktycznie znaczenia dla zabawy.

Inną propozycją są masażyki plecków i ramion. Można do tego użyć dowolnej piłeczki, gumowej, tenisowej, co kto ma w domu. Okrężnymi ruchami masujemy najpierw plecki (może być przez bodziaka czy koszulkę), potem wnętrze dłoni (doskonale pobudza zmysły, zalecane, gdy dziecko nie lubi prac manualnych), później kolanka, wnętrze stopy (na bosaka).

Innym masażykiem jest robienie pizzy. Najpierw zagniatamy ciasto na plecach dziecka, rozwałkowujemy, solimy itp. Później kładziemy szyneczkę, pomidorki, posypujemy serem i gotowe. Mam nadzieję, że dość jasno wyjaśniłam o co chodzi z tą pizzą :).

Ogólnie każdy pretekst i historyjka jest dobra żeby trochę pougniatać plecy i ramiona dziecka. I mamie i dziecku sprawi to przyjemność.

5 komentarzy:

  1. Trochę nie "kumam" co z tą pizzą na pleckach:)szyneczka? pomidorki? Bawicie się w przytulaski i łachotki ? ale i tak fajnie

    OdpowiedzUsuń
  2. Tak myślałam, że kiepsko wytłumaczyłam :) Ugniatamy plecki jakbyśmy zagniatały ciasto, potem poklepujemy, przykładamy całą dłoń, masujemy okrężnymi ruchami i dorabiamy do tego teorię o robieniu pizzy :)
    Był jeszcze takie wierszyk, każdy pewnie zna trochę inną wersję:
    Pisze pani na maszynie ABC, przecinek (palcami "kłujemy plecki a rytm mówienia ABC)
    Idą słonie po betonie, przecinek! (pełną dłonią robimy "placki" na pleckach)
    Idą konie po betonie, przecinek! (zaciśnięte pięści przykładamy do plecków)
    Idzie pani na szpileczkach, przecinek! (kłujemy palcami)
    Idzie pan z laseczką, przecinek! (jeden palec prosty drugi lekko zgięty)
    Idzie pan w klapeczkach, przecinek! (szybkie ruchy pełną dłonią, jak stukanie klapkami)
    Przejechały ciężarówki, przecinek! (przez całe plecki przeciągamy nadgarstkiem)
    Przeszły mrówki bigbitówki, prezcinek! (uderzamy palcami jakbyśmy wklepywały krem)
    Tu świeci słoneczko, tu pada deszczyk, (masujemy pełną dłonią, lekko opukujemy plecki)
    Czy przeszedł dreszczyk? (łaskoczemy w kark).

    W masażykach chodzi o różnorodność i natężenie odczuwanych bodźców, więc jeśli nasze dziecko zaśmiewa się i wije np przy kłuciu możemy go robić więcej, jeśli woli poklepywanie to ten ruch gdzieś jeszcze dopasować w wierszykach.

    Hmm. Mam nadzieję, że trochę rozjaśniłam :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Noo, tak mniej wiecej przypuszczałam. Fajnie, podoba mi się

    OdpowiedzUsuń
  4. witam :) prowadzisz świetny blog :) jestem zachwycona i z pewnością skorzystam z Twoich pomysłów :) pozdrawiam gorąco i dziękuję za wizytę u mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Dziękuję za miłe słowa i zapraszam ponownie :)

    OdpowiedzUsuń